Sesja w małym wnętrzu
Czasem zdarza się, że macie wątpliwości. Sesja noworodkowa w domu? U nas? Ale nasze mieszkanie się nie nadaje... Jest za małe/niezbyt modnie urządzone/tuż przed przeprowadzką/tuż po przeprowadzce. Może i tak... Ale jest WASZE. To tutaj wasze maleństwo spędzi swoje pierwsze chwile na tym świecie. To na tym łóżku będziecie je karmić, tulić i usypiać. To po tej podłodze będziecie przemierzać w środku nocy kilometry, żeby uspokoić płaczącego maluszka.
Nie każdy ma wnętrze rodem z Instagrama czy Pinteresta. Nie każdy ma do dyspozycji 100m2. To w końcu Kraków. Większość mieszkań ma sypialnie mniej więcej 10m2. Nie każdy ma też najmodniejsze dodatki i najpiękniejszy pokój dla nowonarodzonego dziecka. Dla mnie na domowej sesji noworodkowej najważniejsi jesteście Wy i wasze maleństwo - wasza wzajemna miłość, czułość, wasze emocje. Ja naprawdę niczego więcej nie potrzebuję. No, może kawałka ściany i dostępu do światła naturalnego ;)
Może zostaniecie w tym mieszkaniu jeszcze bardzo długo. Może za 10 czy 20 lat patrząc na te zdjęcia będziecie wspominali, jak kiedyś to wnętrze wyglądało. A może zaraz się stąd wyprowadzicie? Wasze dziecko tylko na zdjęciach będzie mogło zobaczyć miejsce, w którym wtedy żyliście.
Robiłam już sesje, na których do dyspozycji mieliśmy tylko jeden pokój. Byłam też w kilku niezbyt przestronnych kawalerkach ;) Tak więc żadne wnętrze mi nie straszne :) W końcu to sesja zdjęciowa lifestyle, prawda? Challenge accepted ;)
Zapraszam Was do obejrzenia zdjęć z naturalnej sesji noworodkowej 9-dniowej Emmy. Sesja wykonana w jednym pokoju, rodzina na kartonach - tuż przed przeprowadzką. Nie wiem, jak wy, ale ja jestem zachwycona efektami ;)