Nie zdążyliśmy zrobić sesji noworodkowej...

Czasem myślicie o sesji noworodkowej, ale z różnych powodów odkładacie ten temat w czasie.


Bywa, że ciąża nie przebiega książkowo i macie wtedy inne zmartwienia. A czasem po prostu przerasta was ilość spraw, które trzeba załatwić przed pojawieniem się maleństwa. Szukanie fotografa i myślenie o sesji jest gdzieś wtedy dalej na liście priorytetów.


A czasem - już kiedy to wasze wyczekane dziecko pojawia się na świecie - te pierwsze dni i tygodnie nie wyglądają tak, jak sobie wyobrażałyście. Może poród był bardzo ciężki, może źle znosicie połóg, może pojawił się baby blues. Tak czasami bywa. A może wasze maleństwo jest z tych bardziej potrzebujących uwagi i bliskości i oprócz opieki nad nim nie macie już sił na nic innego. Wiem, bo sama tak miałam :)


Ale przychodzi taki moment, że wychodzicie na prostą. Zaczynacie czuć się lepiej i wasz mały człowiek już też jakiś taki bardziej ogarnięty, lepiej śpi, nie męczy go już brzuszek. Może ma już 3 m-ce, a może 5 lub 8. To nie ma znaczenia. Dalej jest to czas, który już nigdy nie wróci. To dziecko dalej - w tej właśnie chwili, gdy czytacie tego posta - jest tak małe, jak już nigdy w życiu nie będzie...


Nie zrobiliście sesji noworodkowej - trudno. To już nie wróci. Ale dalej możemy się umówić na domową sesję niemowlęcą :) I to dalej będą piękne zdjęcia!

marzysz O PODOBNEJ SESJI?