Kiedy najlepiej zrobić sesję noworodkową?
Jedną z rzeczy, która najbardziej mnie zaskoczyła w macierzyństwie jest to, jak szybko zmienia się to maleństwo. Zanim zostałam mamą wiele razy słyszałam, że dopiero po dzieciach widać, jak szybko i nieubłaganie biegnie czas. Brzmiało to dla mnie jak wyświechtany frazes... Ale kurcze, faktycznie tak jest :))
Ten okres noworodkowy jest niepowtarzalny. Im dziecko starsze, tym te zmiany postępują wolniej. Między dzieckiem 3-letnim, a takim, które ma 3,5 roku nie ma aż tak wielkiej różnicy. Ale tygodniowy noworodek, a dwumiesięczne niemowlę... Różnica jest ogromna, każda z nas się o tym przekona :)
Jednym z najczęstszych pytań, jakie mi zadajecie jest "Kiedy najlepiej wykonać sesję noworodkową?". Przy domowej sesji noworodkowej lifestyle nie ma to aż tak dużego znaczenia, jak przy sesji noworodkowej w studio. Tam się faktycznie wymaga, żeby maluszek miał maksymalnie 14 dni. To okres, kiedy dziecko najwięcej śpi i oprócz pełnego brzucha niewiele je interesuje ;) Ja osobiście uwielbiam sesje takich małych okruszków, bo wtedy najpiękniej widać te wszystkie charakterystyczne cechy okresu noworodkowego - chudziutkie nóżki, pomarszczoną skórkę, zaciśnięte piąstki i słodkie minki. Jeśli jednak nie chcecie spotykać się tak wcześnie - nie ma problemu. Na naturalnej sesji w domu możemy się spotkać tak naprawdę do miesiąca życia maluszka (później oczywiście też, ale wtedy nazywam to już sesją niemowlęcą, a nie noworodkową). Porody są różne, każda z nas jest inna. Każda na swój sposób przejdzie przez te pierwsze dni i tygodnie wspólnego bycia razem. Jedna będzie gotowa na sesję dzień po wyjściu ze szpitala, inna będzie potrzebowała kilku tygodni, żeby dojść do siebie.
Większość przyszłych mam kontaktuje się ze mną jeszcze w ciąży. Wpisuję wtedy w kalendarz orientacyjną datę porodu i umawiamy się na kontakt, jak już maleństwo będzie na świecie. Wtedy ustalamy już dokładniejszą datę naszego spotkania. W międzyczasie wypadają też różne sytuacje, na które nie macie wpływu - czasem zdarzy się np. jakiś problem zdrowotny itp. Nie ma wtedy żadnego problemu - po prostu przesuwamy datę sesji.
A teraz zapraszam was już do obejrzenia moich ulubionych kadrów z domowej sesji noworodkowej 2-tygodniowej Hani :)